|
Wywiad Dr n.med. Anny Pajk dla pisma kobiecego "Femina” nr 2/2011
Podstawowym badaniem piersi jest samokontrola. Wykonywać powinna ją każda kobieta, począwszy od 18 roku życia. Kobiety miesiączkujące badają się zawsze po miesiączce, w 5-7 dniu cyklu, kiedy jest mniejszy obrzęk piersi i łatwiej można wyczuć ewentualne patologie. Można zamknąć się w łazience, żeby nikt nam nie przeszkadzał, stanąć przed lustrem i trzymając się pod boki obejrzeć piersi, sprawdzając czy są symetryczne, czy nie ma wciągnięcia skóry, lub asymetrii brodawek. Następnie jedną rękę kładziemy na głowie i palcami drugiej obmacujemy dookoła, ruchem zegarowym pierś. Chodzi o to, aby poznać budowę swoich piersi. Odróżnić, które zgrubienia wynikają z gruczołowej budowy piersi, co jest dla mojej piersi typowe, jakie zgrubienia i w którym miejscu są zawsze wyczuwalne. Niepokoić powinny jedynie nowe, pojawiające się zgrubienia czy guzki, których wcześniej w tym miejscu nie było. Badanie to jest trudniejsze u kobiet, które mają duże piersi tłuszczowe, bo można w nich nie wyczuć niewielkich zmian.
Panie, które przychodzą do mnie na badanie pytają co lepiej robić, USG czy mammografię? Nie są to badania, które są dla siebie konkurencją, ale się uzupełniają. Nie można też powiedzieć, co jest lepsze, bo przy każdej budowie piersi konieczne jest inne postępowanie. USG lepiej wskazuje nieprawidłowość w piersi, w której jest więcej gruczołów niż tłuszczu. Z kolei mammografia lepiej pozwala zbadać piersi o przewadze tkanki tłuszczowej. Kobiety młodsze, szczuplejsze, które maja piersi gruczołowe, jako pierwsze powinny wykonywać USG. Natomiast kobiety starsze, z dużym tłuszczowym biustem, powinny robić sobie mammografię. Dlatego, gdy kobieta młodsza wykona mammografię, często spotyka się z opisem, że jest gęste utkanie gruczołowe i zaleca się jej wykonanie USG. Jeżeli pani jest w okresie okołomenopauzalnym i nie przyjmuje hormonów, zmienia się jej budowa piersi. Ilość tkanki gruczołowej zmniejsza się , natomiast tkanki tłuszczowej przybywa i naturalnym badaniem z wyboru jest wtedy mammografia. Warto też zauważyć, że przy mammografii często nie ma lekarza, a wykonuje je technik lub pielęgniarka. Lekarz tylko ogląda zdjęcia i opisuje wyniki. Zdarza się, że pacjentka po zrobieniu mammografii jest informowana telefonicznie, że powinna zrobić dodatkowe badania, co wywołuje ogromny stress. Dlatego powinno się przygotować pacjentkę do mammografii. Idąc na to badanie powinna mieć świadomość, że standardowy nacisk mammografu to 18 kg. Powinna spodziewać się również, że mogą być konieczne dalsze zdjęcia , tzw. Celowane lub wykonanie USG, i że to ponowne wezwanie nie oznacza raka piersi.
Szczególne zalecenia dotyczą kobiet stosujących hormonalną terapię zastępczą. HTZ hamuje zanikanie gruczołów, dlatego kobieta powinna robić raz do roku naprzemiennie i USG, i mammografię.
W profilaktyce raka piersi badanie piersi powinno się wykonywać raz do roku. Połączone z comiesięcznym samobadaniem daje świadomość, że zrobiłyśmy to co należało dla swojego zdrowia. Inne zalecenia profilaktyczne dotyczą kobiet, u których w rodzinie występował rak piersi. Jeżeli na raka piersi zachorowały co najmniej trzy blisko spokrewnione osoby (matka,babka, siostra), kobieta powinna wykonywać badanie co pół roku.
Profilaktyka dotyczy również doboru odpowiedniej nieuciskającej bielizny. Często widzę u badanych pacjentek ślady, odciśnięcia i zaczerwienienia wokół biustu, wywołane przez druty biustonosza. Biustonosz nie może być za mały. Nie są zdrowe również biustonosze typu push up. Najzdrowszy biustonosz to taki, który można zgiąć, zmiąć w jednej pięści. Tak jak figi, są mięciutkie i możemy je zmieścić w dłoni. Oczywiście, można zakładać taką „wyjściową” bieliznę, gdy szczególnie zależy nam na wyglądzie, gdy idziemy na jakąś imprezę, ale nie na codzień. Gdy drut czy fiszbina uciska dół pachowy lub uciska pierś i wywołuje urazy. To może spowodować powiększenie węzłów chłonnych lub powstanie innych chorób piersi, dlatego że piersi, to bardzo delikatny narząd. O tym, że źle dobrany biustonosz szkodzi naszemu zdrowiu świadczy to, że w społeczeństwach, gdzie w ogóle nie nosi się biustonoszy, nie występuje rak piersi. Przed rakiem piersi chroni również długotrwałe karmienie piersią. Kobiety w afrykańskiej dżungli, które rodzą dużo dzieci, karmią piersią, żyją w naturalnym środowisku i zdrowo się odżywiają, nie chorują na raka piersi. Rak piersi jest chorobą cywilizacyjną.
Szkodzić naszemu zdrowiu mogą również nieodpowiednie dezodoranty. Panie, które się depilują, nie powinny na ogoloną czy wydepilowaną skórę stosować antyperspirantów, które działają przez wiele godzin, 24 czy, jak mówią reklamy, 48 godzin. Przede wszystkim trzeba używać dezodorantu, który nie uczula. Polecam antyperspiranty, które nie uczulają, typu sensitive. Może są mniej skuteczne, ale za to delikatniejsze i zdrowsze. Nie zalecam też używania blokerów, które wogóle hamują pocenie, bo gdy wytwarzany przez organizm pot nie może wypływać przez pory skóry, która jest „zaklejona” blokerem, pot musi być drenowany przez węzły chłonne. To obciąża węzły i może spowodować ich powiększenie czy zapalenie. Nadużywanie tego typu kosmetyków przez młode dziewczęta, które często się stresują, prowadzi nie raz do zapalenia piersi. Dezodorant powinien nas chronić a nie szkodzić. |